Potrzebna debata nad sytuacją polskiego rolnictwa

Na wczorajszym posiedzeniu posłowie sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi doszli do wniosku, że potrzebna jest w tej sprawie debata plenarna i z takim właśnie wnioskiem wystąpili do marszałka Sejmu. Ich zdaniem, sytuacja w rolnictwie jest fatalna.

Zbiory podstawowych ziemiopłodów (z wyjątkiem buraków cukrowych) były niższe niż przed rokiem. Większe było pogłowie trzody chlewnej i drobiu, co spowodowało spadek ich cen. W I półroczu ceny 7 podstawowych produktów rolnych były o 6 proc. niższe niż przed rokiem.

W II półroczu większość produktów rolnych nadal taniała, z wyjątkiem zbóż i mleka. W rezultacie dochody gospodarstw rolnych obniżą się w tym roku o około 10 proc., a są one, generalnie, 0 27 proc. mniejsze niż w rodzinach pracowniczych. Poprawy dochodów rolników nie udało się uzyskać mimo dużych sum przeznaczanych na interwencje na rynkach rolnych.

Małe są szanse, aby sytuacja w ogóle się poprawiła. – Światowe ceny mięsa wieprzowego i drobiowego są niskie, ponadto utrzymuje się presja na nasz rynek – powiedział sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Czesław Siekierski.
Komisja sytuację rolników rozpatrywała także przez pryzmat integracji Polski z Unią Europejską.

Wiceminister Siekierski powiedział, że jeszcze w żadnym dokumencie Polska nie zrezygnowała ze 100 proc. dopłat bezpośrednich, ostrzegł jednak, że taki moment nastąpi.

Budżetu państwa nie będzie stać na stworzenie polskim rolnikom równych warunków konkurencji, do zwiększenia ich dochodów może się natomiast przyczynić przesunięcie części środków z tzw. filaru II (przeznaczonego na rozwój wsi) do filaru I (na dopłaty dla rolnictwa).

Źródło: Rzeczpospolita