Co zdrożeje, a co stanieje po wejściu do Unii?

Jak będą kształtowały się ceny produktów rolnych i żywności po naszej integracji z Unią. Które spadną, a które wzrosną? Prognozy są różne tym bardziej, że przed końcem negocjacji trudno to ocenić, bo finał rozmów z Unią na pewno będzie bardzo znaczący. Jednak my już dziś przy wsparciu ekspertów pokusiliśmy się o małą prognozę na przyszłość.

 – Niejeden rolnik zastanawia się co i jak zrobić żeby jego praca była opłacalna. Już dzisiaj można pokusić się o stwierdzenie, że wszyscy ci, którzy spodziewają się gwałtownych, radykalnych zmian cen będą mogli czuć się rozczarowani – ostrzega prof. Andrzej Kowalski z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Kolosalne znaczenia będzie miał poziom dopłat bezpośrednich do produkcji. Ilość pieniędzy z unijnego budżetu od lat jest ta sama. Jednak zakłada się, że w 2004 roku większość z nich trafi do kieszeni rolnika jako dopłata. Mniejsze będą za to dopłaty eksportowe. Na tym na pewno najbardziej skorzystają konsumenci.

Jak mówi prof. Mieczysław Adamowicz z SGGW następuje systematyczny spadek poziomu cen realnych na produkty rolne. W pewnych okresach spadek ten wynosił nawet 3% rocznie. To bardzo dużo. Potwierdzają to różne analizy. Pokazują, że subsydia rolne ulegają rozproszeniu, czyli krótko mówiąc coraz mniej trafia ich do właściwych. Zabierają je pośrednicy, marże handlowe i przetwórcze no i rosnące ceny środków do produkcji. Ale pozostawiając te wyliczenia co nie co można przewidzieć.

 – Pewnego wzrostu cen będą mogli się spodziewać po zjednoczeniu producenci przed wszystkim mleka, wołowiny, owoców, warzyw i buraków cukrowych. Z kolei spadku cen mogą spodziewać się producenci zbóż, wieprzowiny i drobiu – dodaje prof. Kowalski

Na pewno produkcja drobiu będzie tańsza, bo spadną ceny zbóż i w konsekwencji pasz. Co ciekawe szacuje się, że gdyby wszystkie kraje jednocześnie wycofały się z subsydiowania produkcji dopłat i ochrony celnej to ceny na świecie by wzrosły. Pszenicy o 18%, cukru o 16, a produktów pochodzenia zwierzęcego ponad o ponad 20%. Na razie jednak Wspólna Polityka Rolna jest i będzie.

Źródło: Agrobiznes, TVP1