Sejm obniżył dolny limit zawartości biokomponentów w paliwach

Mimo sporu między SLD i PSL Sejm obniżył w środę dolny limit zawartości biokomponentów w benzynie, olejach napędowych oraz lekkich olejach opałowych. Od 2006 r. będzie on zmniejszony z 5 proc. do 3 proc.

Ustawa ma pomóc rolnikom. Z uprawianego przez nich rzepaku i buraków cukrowych miałby powstawać tzw. biokomponent (m.in. alkohol), który następnie byłby dodawany do benzyny, oleju napędowego i oleju opałowego. Spowodowałoby to zmniejszenie zanieczyszczenia środowiska szkodliwymi substancjami.

Zdaniem posła PSL Marka Sawickiego przyjęcie ustawy (ma wejść w życie 1 kwietnia przyszłego roku) spowoduje zmniejszenie bezrobocia na wsi oraz zagospodarowanie ziemi leżącej obecnie odłogiem.

Niewiele brakowało, a nie doszłoby do trzeciego czytania ustawy. Okazało się bowiem, że głosami SLD-UP komisja pracująca nad biopaliwami przyjęła mniej korzystne dla rolników rozwiązanie. PSL chciało, aby biokomponent stanowił w benzynie 4,5 proc. masy, a w oleju napędowym 5 proc. Tymczasem posłowie Sojuszu przeforsowali zapis, że w paliwach będzie tylko 3 proc. biokomponentu.

 – Bardzo niedobrze się stało, że zastosowano takie rozwiązanie – mówił Sawicki. – Ustawa miała pomóc w walce z bezrobociem na wsi, ale niższe limity spowodują, że nie będzie się opłacało sadzić buraków i siać rzepaku ponieważ nie będzie ich komu sprzedawać. Firmy mieszające biokomponenty z paliwami będą miały mniejsze zapotrzebowanie – uważa poseł PSL.

Przeciwnicy wysokich limitów uważają jednak, że przyjęte przez PSL rozwiązanie jest zbyt restrykcyjne i może spowodować kłopoty z wystarczającą podażą paliw. Jeden z posłów przyznaje, że być może o przyjęciu mniej korzystnej dla rolników wersji zdecydowało lobby paliwowe. – Obecnie PKN Orlen i Rafineria Gdańska dodają odpowiednio 1,5 i 2 proc. biokomponentów do paliw. Bez problemu obie firmy mogą dodawać 3 proc. Większy odsetek może się okazać kłopotliwy i zmusić firmy do inwestycji – dodaje poseł SLD.

W końcu jednak w środę doszło do głosowania nad ustawą o organizacji rynku biopaliw ciekłych oraz biokomponentów do ich produkcji. Za jej przyjęciem głosowało 353 posłów, przeciw było 31, a 4 wstrzymało się od głosu.

Sejm przyjął też wniosek mniejszości, by minister finansów obniżył stawkę akcyzy na biopaliwa ciekłe, zawierające biokomponenty wytwarzane w ramach limitu krajowego, proporcjonalnie do procentowej zawartości biokomponentów w paliwach ciekłych.

Ustawa zakłada, że produkcja biokomponentów będzie ustawowo limitowana. Limity będą ustalane przez Radę Ministrów z uwzględnieniem zapotrzebowania krajowego rynku na ropopochodne paliwa ciekłe.

Według Komitetu Integracji Europejskiej, w Unii udział biopaliw w paliwach wynosi 2 proc. i co roku ilość ta będzie zwiększana o 0,75 proc. W związku z tym w roku 2010 udział biopaliw w paliwach wynosić będzie w Unii 7,25 proc.

Ustawa dopuszcza również możliwość stosowania wsparcia przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa dla wszystkich, którzy chcą wytwarzać biokomponenty i produkować biopaliwa ciekłe.

Nadzór nad rynkiem biopaliw będzie sprawował prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Źródło: Gazeta Wyborcza