Mało transakcji na rynku zbożowym

Rolnicy chcą sprzedać zebrane zboże jak najdrożej, a producenci pasz, młynarze i inni przetwórcy – jak najtaniej. Ten konflikt interesów sprawia, że choć podaż ziarna jest zdecydowanie duża, a popyt średni, to jednak konkretnych transakcji jest stosunkowo mało.

Inny powód stosunkowo niewielkiego handlu to brak gotówki u potencjalnych nabywców, którzy oferują odroczone formy płatności, na co rolnicy posiadający zboże w magazynach nie chcą się godzić.

Ziarnem, które cieszy się obecnie sporym zainteresowaniem, jest kukurydza. Mokra, prosto z kombajnów, trafia (po 250 zł/t) do gorzelni i do właścicieli suszarni. Ziarno wysuszone kosztuje 370 zł/t (Dolny Śląsk).

Pszenicą konsumpcyjną interesują się młynarze, ale nie chcą płacić tyle, ile żądają dostawcy (440-480 zł/t). Twierdzą, że mąka wyprodukowana z tak drogiego ziarna byłaby dla piekarzy zbyt kosztowna.

Poszukiwana jest pszenica paszowa, ale i w tym przypadku o tym, czy dojdzie do transakcji, decyduje cena. Na giełdzie ROL-PETROL w Łodzi pszenica paszowa wystawiana jest po 410 zł/t, a potencjalni nabywcy pytają o tańszą, poniżej 400 zł/t.

Stosunkowo niedrogi (270 zł/t) jest w tym roku owies, którym zainteresowane są fermy hodujące gęsi oraz stadniny koni.

 – W najbliższym czasie na rynku zbóż nie przewiduje się istotnych zmian – mówi Andrzej Dębowski z giełdy towarowej ROL-PETROL. Ceny powinny pozostać na dotychczasowym poziomie, a podaż będzie nadal przewyższać popyt.

Źródło: Rzeczpospolita