Interwencyjny skup trzody chlewnej

Z dwutygodniowym opóźnieniem rozpoczął się wczoraj interwencyjny skup trzody chlewnej, prowadzony przez zakłady mięsne na zlecenie ARR. Rolnicy dostaną średnio 3,40 zł/kg tucznika. Ceny rynkowe są niższe. w woj. kujawsko-pomorskim skup interwencyjny prowadzi 15 firm.

W tym roku to druga faza interwencji ja rynku wieprzowiny. ARR prowadziła już skup interwencyjny wiosną i latem. Wtedy skupiła 92 tys. ton mięsa.

Jesienny skup obejmie 55 tys. ton półtusz a łącznie w tym roku Agencja skupi ponad 140 tys. ton wieprzowiny. Będzie to kosztować 800 mln zł, z czego zaczyna część ma pochodzić z kredytu. W końcu w ubiegłym tygodniu agencja podpisała umowy z zakładami mięsnymi. Nie wszystkie duże firmy zdecydowały się na wzięcie udziału w skupie

 – Nie zgłosiliśmy się ponieważ nie mamy wolnych środków obrotowych – usłyszeliśmy od dyrektora jednego jednego z największych zakładów mięsnych w naszym regionie. – A te są konieczne ponieważ musieli byśmy w ciągu 14 dni zapłacić dostawca a następnie 14 dni czekać na zwrot pieniędzy z agencji.

W większości zakładów mięsnych cena agencyjna (średnio 3,40 zł/kg) jest wyższa niż rynkowa (3,00 – 3,20 zł/kg) ale na przykład w brodnickim Polmeacie rolnikom bardziej opłaca się sprzedawać tuczniki zakładom mięsnym niż agencji. Co prawda cena poubojowa netto mięsa w klasie E płacona przez zakłady wynosi 4,25 zł/kg a cena agencyjna 4,39 ale kiedy doliczy się 4 procentowy dodatek dla stałych dostawców cena rynkowa przewyższa cenę agencyjną. Na razie brodnickie zakłady mięsne podpisały z ARR umowę na skup 50 ton półtusz wieprzowych.

To 2 – 3 duże samochody tuczników – mówi Krzysztof Wiśniewski, dyr. ds. skupu w Polmeacie. – Dziennie skupujemy około 1300 sztuk, nasze potrzeby to 110 sztuk. Nadwyżkę przeznaczamy dla agencji, choć być może będziemy musieli dopłacić 3 grosze do każdego kilograma w klasie E.

Marek Kozkowski wiceprezes ARR obiecuje ze w przyszłym roku agencji skupi 150 tys. ton półtusz wieprzowych, czyli o 10 tys. ton więcej niż zaplanowała na ten rok.

 – Ponieważ ten rok nie jest jeszcze rokiem najwyższej „świńskiej górki” gorzej będzie w przyszłym – ostrzega.

Chociaż tuczników jest w tym roku o 10 proc. więcej niż w ubiegłym roku, w 2003 będzie jeszcze gorzej. Grozi nam przywalenie przez prawdziwą świńską górę.

 – Spis lipcowy wykazał że macior jest o 17 procent więcej niż w ubiegłym roku. cztery miesiące ciąży i 10 miesięcy tuczu oznacza że za 10 miesięcy licząc od lipca będziemy mieli wyspy tuczników – wylicza Jan Małkowski z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – Wiosną przyszłego roku ceny żywca wieprzowego mogą spaść poniżej 3 złotych za kilogram czyli znacznie poniżej opłacalności.

Nie oznacza to ze spadną ceny szynki polędwicy czy kabanosów. Eksperci przewidują że możliwe będzie obniżenie cen samej wieprzowiny ale wyłączeni w największych sieciach handlowych ponieważ cena żywca nieznacznie wpływa na koszty produkcji wyrobów mięsnych.

Źródło: Gazeta Kujawska