Kolejki przed elewatorami jak były, tak są

W Leśniowicach rolnicy od sześciu dni czekają na sprzedaż zboża. Wszystko wskazuje na to, że uda się to nielicznym. Elewator w Leśniowicach może kupić jeszcze zaledwie 2 tys. ton zboża z dopłatami Agencji Rynku Rolnego.

Tymczasem doszły nowe problemy. Śnieg i deszcz spowodowały, że zboze trzeba będzie dosuszać.

 – Taka sytuacja zdażyła się po raz pierwszy. Bardzo dużo zboża jest w tej chwili u rolników. Nie spodziewaliśmy się, że skup październikowy przyniesie tyle trudności. Wydawało nam się, że część tego zboża już została upłynniona, jednak u rolników pozostają jeszcze duże zapasy zbóż – mówi Krystyna Okrasa z leśniowickiego elewatora.

Kolejka w Leśniowicach jest długa, a limit skupu zbóż z dopłatami Agencji Rynku Rolnego powoli się kończy. Skupiono już 2 tys. ton, a do wyczerpania limitu pozostało tyle samo. Co to oznacza? Tym, którzy stoją na końcu kolejki najprawdopodobniej nie uda się sprzedać zboża z dopłatami. Rolnikom puszczają nerwy. Wielu z nich koczuje tu już od dłuższego czasu.

W październiku lubelskie spółki kupią od rolników 50 tys. ton zbóż z dopłatami Agencji Rynku Rolnego. To za mało aby wszyscy mogli sprzedać zboże po atrakcyjnej cenie.

Źródło: Agrobiznes, TVP1