ZM Bartek inwestują 20 mln zł w rzeźnię

Zakłady Mięsne Bartek z Sierakowa rozpoczęły budowę nowej rzeźni w miejscowości Kłosowice. Inwestycja, która ma kosztować 20 mln zł pozwoli spółce na trzykrotne zwiększenie ilości przerabianego żywca.

Rzeźnia w Kłosowicach (województwo wielkopolskie) ma zostać uruchomiona w maju 2003 r. Znajdzie w niej zatrudnienie 100 pracowników. Głównym wykonawcą inwestycji jest firma budowlana Piotr Gnoiński z Łowynia.

 – W skład zakładu wejdą: rzeźnia, chłodnie, magazyn żywca, hale rozbioru, konfekcjonowania i pakowania mięsa – mówi Krzysztof Fedor, członek zarządu ZM Bartek.

Jego zdaniem, zakład będzie spełniał wszystkie normy unijne wymagane od producentów mięsa, co otworzy przed spółką perspektywy eksportu na rynki UE.

Inwestycja jest realizowana w połowie ze środków własnych spółki i w połowie z kredytów preferyncyjnych. Tadeusz Bartkowiak, prezes i właściciel ZM Bartek, jest przekonany o jej powodzeniu.

 – Poziom wydajności założony dla rzeźni w Kłosowicach to 1 tys. sztuk trzody w ciągu zmiany. W Polsce wybudowano kilka rzeźni o zdolności 2,5 i 3 tys. sztuk, które są obciążone w 30 proc. Koszty utrzymania tych molochów są tak duże, że grozi im zamknięcie – twierdzi Tadeusz Bartkowiak.

Dodaje, że dostawy trzody zapewnią mu producenci z powiatów szamotulskiego, międzychodzkiego i czarnkowsko-trzcianeckiego, z którymi podpisał wstępne umowy. Ich roczna produkcja wynosi około 330 tys. sztuk tych zwierząt.

Zdaniem Tadeusza Bartkowiaka, inwestycja w Kłosowicach jest elementem budowy grupy kapitałowej, w skład której, oprócz rzeźni w Kłosowicach i zakładu przetwórczego w Sierakowie, ma wejść fabryka konserw dla psów w Ćmachowie. Rzeźnia ZM Bartek, działająca obecnie w tej miejscowości, ma funkcjonować do maja 2003 r., czyli do momentu uruchomienia nowego zakładu w Kłosowicach. Później spółka chce przystosować ją do produkcji konserw dla psów.

 – Szacujemy koszt tego przedsięwzięcia na 2-3 mln zł. Fabryka powinna rozpocząć działalność na początku 2004 r. – mówi Tadeusz Bartkowiak.

W jego opinii, rynek żywności dla psów w Polsce ma duży potencjał rozwojowy (szacuje się, że w Polsce żyje 9 mln tych zwierząt, więcej psów w Europie jest tylko we Francji i Wlk. Brytanii), jednak na razie dominują na nim produkty z importu, a udział krajowych producentów jest niewielki.

ZM Bartek działają od początku lat 90. Spółka ma własną sieć placówek handlowych, składająca się z 70 punktów, głównie w sklepach duńskiej sieci Netto. Według zapowiedzi prezesa Bartkowiaka, w 2003 r. liczba sklepów firmy ma sięgnąć 100. ZM Bartek zatrudniają 750 pracowników.

Okiem eksperta: Wątpliwa inwestycja

Obecnie inwestowanie w nowe linie ubojowe nie ma większego sensu. W sytuacji dużej nadpodaży mięsa i problemów ze zbytem, to przedsięwzięcie może okazać się nieopłacalne. Przy tego rodzaju inwestycjach, jak budowa nowoczesnej rzeźni spełniającej wymogi unijne, inwestorzy powinni liczyć się z wysokimi kosztami amortyzacji. Być może lepszym rozwiązaniem byłby zakup surowca w innych ubojniach i rezygnuja z kosztownej inwestycji.

Przemysław Chabowski, prezes Polskiego Związku Producentów Eksporterów i Importerów Mięsa

Źródło: Puls Biznesu