Coraz większe trudności ze zbytem wołowiny

Spodziewany jest dalszy spadek popytu na wołowinę, spowodowany wykryciem kolejnego przypadku choroby BSE. Sprzedaż ćwierci wołowych na eksport na przetargu z rezerw ARR obniżyła się w tym tygodniu w sposób znaczący. Tymczasem zapas tego mięsa w chłodniach jest jeszcze duży. Również w ofertach giełdowych jest sporo wołowiny. Zarówno świeżej, z bieżącej produkcji, jak i zamrożonej w chłodniach. Cena mięsa mrożonego z bydła dorosłego powoli obniża się.

Sytuacja na rynku wieprzowiny jest trochę lepsza, ale popyt na to mięso jest znacznie mniejszy niż oczekiwali producenci. Stosunkowo niewielkie są zamówienia handlu krajowego, wciąż mały jest eksport na wschód. Ceny utrzymują się na nie zmienionym poziomie lub wykazują niewielką tendencję spadkową.

Powoli drożeje drób, co wynika ze wzrostu zapotrzebowania na to mięso. Kurczaki oferowane są w cenie hurtowej ok. 5 zł/kg. Z wielu giełdowych ofert zniknęły surowce najbardziej poszukiwane: filety z piersi indyka i kurczaka. Jest popyt na tanie produkty jak korpusy czy porcje rosołowe.

W najbliższych tygodniach na rynku produktów rolnych raczej istotnych zmian nie będzie. Na razie nic nie zapowiada widocznego wzrostu eksportu mięsa na wschód, a ożywienie w handlu krajowym żywnością spodziewane jest dopiero w listopadzie i grudniu.

Źródło: Rzeczpospolita