Koncern biopaliwowy

Bartimpex kontrolowany przez Aleksandra Gudzowatego już wkrótce może zostać właścicielem trzech firm, dzięki którym będzie odgrywał znaczącą rolę w produkcji biopaliw w Polsce.

Aleksander Gudzowaty, którego działalność dotychczas skupiała się na sektorze gazowym, zmienił ostatnio zainteresowania. Kilkakrotnie zapowiadał inwestycje związane z biopaliwem. Sądząc po tempie, w jakim Ministerstwo Skarbu Państwa przyznaje jego firmie wyłączność negocjacyjną, już wkrótce może stać się właścicielem akcji w trzech spółkach. – Mamy trochę pieniędzy i chcemy je zainwestować – mówi Gudzowaty. – To polski kapitał, dlaczego więc nie wykorzystać go w prywatyzacji polskich przedsiębiorstw. Oferujemy dobrą cenę za akcje, programy inwestycyjne i pakiety socjalne.

W zeszłym tygodniu Bartimpex wspólnie ze spółką pracowniczą otrzymał wyłączność przy prywatyzacji warszawskich Zakładów Przemysłu Tłuszczowego. Wcześniej MSP przyznało też wyłączność na negocjacje w sprawie Przedsiębiorstwa Przemysłu Fermentacyjnego Akwawit. Firma Gudzowatego złożyła również ofertę zakupu akcji wrocławskiej wytwórni wódek Wratislavia. Wszystko dlatego, że stawia sobie za cel osiągnięcie w ciągu kilku lat 10 proc. udziału w rynku produkcji estrów rzepakowych i 20-proc. w produkcji spirytusu odwodnionego.

Zainteresowanie firmy Bartimpex biopaliwem jest zresztą całkiem zrozumiałe. W krajach Unii Europejskiej ich produkcja szybko się rozwija, m.in. ze względu na różne ulgi podatkowe, które powodują, że ich cena staje się konkurencyjna wobec tradycyjnych paliw. Takiego samego rozwoju sytuacji na rynku paliw można oczekiwać w Polsce. Na rozpoczęcie produkcji biopaliwa mocno naciska zwłaszcza lobby rolnicze, gdyż jest to dodatkowa szansa zbytu produktów rolnych, a także ochrona środowiska, dla którego biopaliwo jest znacznie mniej szkodliwe niż produkty z ropy naftowej.

Bartimpex powołał specjalnie spółkę Brasco, która będzie zajmować się inwestycjami związanymi z biopaliwem. To właśnie wspólne z Brasco oferty otrzymało MSP, a ich gwarantem finansowym jest Bartimpex. W każdej z prywatyzowanych firm Bartimpex chce przejąć do 85 proc. akcji. Szefem Brasco jest Andrzej Śmietanko – były prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz były doradca prezydenta ds. rolnictwa. Jak usłyszeliśmy w Bartimpeksie, „Andrzej Śmietanko ma doktorat z produkcji rzepaku”.

Estry i spirytus

Zdaniem Aleksandra Kotłowskiego z zarządu Bartimpeksu, najkorzystniej jest mieć udziały zarówno w produkcji estrów – stąd zainteresowanie warszawską spółką, jak i spirytusu odwodnionego – co tłumaczy złożenie ofert na Akwawit i Wratislavię.

Warszawskie zakłady mają 15-proc. udział w sprzedaży olejów butelkowych i margaryn. Przetwarzają rocznie ponad 100 tys. ton rzepaku. Prezes zakładów Marek Zakrzewski przyznaje, że jego firma może być interesująca, jako że ma doświadczenia w zakresie obsługi rynku rzepakowego. – Jeżeli Bartimpex ma wizję zagospodarowania rynku rzepaku, a nasza spółka w niej się mieści i będzie mieć zapewniony dostęp do surowca, to dlaczego nie miałby zostać naszym inwestorem – mówi. – Obserwujemy ze strony naszych partnerów handlowych oczekiwanie na szybkie zakończenie prywatyzacji firmy.

Kotłowski zapowiada, że inwestycje w warszawskiej spółce przeznaczone będą na nowoczesną linię produkcyjną. Koszt jednej linii wynosi 38 mln euro.

Leszczyńskie Przedsiębiorstwo Przemysłu Fermentacyjnego Akwawit znane jest przede wszystkim jako krajowy potentat w produkcji bioetanolu. Kompania Spirytusowa Wratislavia to wytwórca wódek Krakus i odwodnionego spirytusu. – Moce produkcyjne w tych i innych zakładach przekraczają obecne zapotrzebowanie, dlatego wszędzie można zwiększyć produkcję – mówi Aleksander Kotłowski. – Mamy w planach także budowę nowej gorzelni w pobliżu jednego z tych zakładów.

Gdyby Bartimpex kupił akcje wszystkich trzech zakładów, niezależnie od zapłaconej kwoty zainwestuje w nich ok. 80 mln dolarów.

Konkurencja

Bartimpex jest jedyną prywatną firmą, która na tak dużą skalę chce zaangażować się w inwestycje związane z biopaliwem. Ma jednak konkurentów w postaci takich potentatów, jak rafinerie i zakłady azotowe. PKN Orlen także złożył ofertę na akcje wrocławskiej wytwórni wódek. Rafineria Gdańska powołała wspólnie z KGHM Polska Miedź spółkę do produkcji biopaliwa. Wspólna inwestycja obu tych firm w produkcję i dystrybucję będzie mieć wartość 25 mln euro. Projekt zakłada budowę kompleksowej instalacji wytwarzania estru metylowego. Dzięki tym inwestycjom produkcja wyniesie 70 tys. ton rocznie.

Police podpisały list intencyjny z kontrahentem kanadyjskim, który na bazie infrastruktury ZCh Police chce wybudować własną instalację do produkcji biopaliwa, mającego za podstawę rzepak. Inwestycja powinna być zrealizowana w ciągu roku. Police rozważają jednocześnie uruchomienie produkcji metanolu wykorzystywanego do wytwarzania biopaliwa. Do produkcji biopaliwa przygotowują się Zakłady Azotowe Kędzierzyn. Firma rozmawia z plantatorami rzepaku na temat dostaw surowca. Eugeniusz Sutor, dyrektor do spraw rozwoju przyznał, że Kędzierzyn podpisał list intencyjny w sprawie inwestycji w produkcję biopaliwa z grupą firm polskich i zagranicznych.

Możliwe więc, że rynek między siebie podzielą właśnie trzy zakłady azotowe, dwie rafinerie i Aleksander Gudzowaty.

Według wstępnych danych Departamentu Gospodarki Ziemią i Infrastruktury Wsi w resorcie rolnictwa, wdrożenie programu produkcji biopaliwa opartego na rzepaku docelowo gwarantuje wzrost PKB w wysokości 0,5 mld zł rocznie. Zwolnienie z podatku akcyzowego oraz preferencyjne warunki kredytowania inwestycji to obciążenie budżetu na kwotę 55 mln zł w pierwszym roku realizacji programu i nieco ponad 1 mld zł w roku osiągnięcia produkcji na poziomie 800 tys. ton estru metylowego na rynek krajowy; natomiast korzyści wynosiłyby odpowiednio 222 mln zł i 1,3 mld zł.



Źródło: Rzeczpospolita