Kłopoty producentów wołowiny

Wykrycie trzeciego w Polsce przypadku choroby BSE na razie nie wpłynęło na sytuację na rynku wołowiny, ale, zdaniem maklerów, grozi dalszym spadkiem już i tak niewielkiego popytu na to mięso. Tymczasem wołowiny jest w ofertach giełdowych bardzo dużo.

Nadal spore są rezerwy, które powstały w wyniku skupu interwencyjnego, zorganizowanego w ubiegłym roku przez ARR. Na cotygodniowych przetargach wołowiny, organizowanych przez WGT, sprzedaje się zaledwie niewielki procent oferowanego towaru przeznaczonego na eksport. 1 bm. nabywców znalazło tylko 4 proc. wystawionego na przetargu mięsa. Odkładają się również zapasy wieprzowiny i to zarówno mięs najdroższych, jak i najtańszych.

Spadły w ostatnim miesiącu zamówienia handlu krajowego i eksporterów. Półtusze wieprzowe wystawiane są nadal po 4,80 zł/kg. Schab z kością kosztuje poniżej 10,00 zł/kg, a szynka 6,10-6,30 zł/kg. Utrzymuje się stosunkowo duże zapotrzebowanie na drób.

Źródło: Rzeczpospolita