UE: gorąca debata w sprawie rolnictwa

Dziś rozpoczyna wizytę w Polsce Franz Fischler, komisarz UE ds. rolnych. Rząd zapowiedział natomiast, że wypracuje stanowisko w sprawie rolnictwa do 21 września, a do końca miesiąca zamknie rozdział o konkurencji.

Polskich negocjatorów czekają przynajmniej dwa gorące dni. Tyle bowiem potrwa wizyta Franza Fischlera, komisarza Unii ds. rolnictwa.

 – Mamy okazję do przedyskutowania trudnych tematów rolnych, ale także wszelkich finansowych aspektów końcowej fazy rokowań z UE – podkreśla Danuta Hübner, minister ds. europejskich.

Misja Franza Fischlera będzie także próbą przekonania jak najszerszych kręgów opinii publicznej do pozytywnych aspektów unijnej oferty. Wiele wskazuje na to, że szykuje się gorąca debata. Jej zapowiedzią była burzliwa dyskusja podczas wczorajszego posiedzenia Komitetu Integracji Europejskiej, który przygotował się na trudne rozmowy z unijnym dyplomatą.

 – Szczególnie dużo miejsca poświęciliśmy różnym instrumentom, z jakich będzie mogła korzystać Polska, by wyrównać pozycję konkurencyjną krajowych rolników. Nie wycofaliśmy się z żadnej możliwości – ani z wprowadzenia ochrony celnej, ani z częściowego uzupełnienia dopłat rolnych z budżetu krajowego – mówi Danuta Hübner.

Wizyta komisarza zweryfikuje pewnie część tych postulatów.

Obok tematów rolnych negocjatorzy chcą też poruszyć kwestie finansowe związane z pozycją beneficjenta netto Polski po integracji.

 – Nie rozmawiamy jeszcze o konkretnych kwotach. Najważniejsza jest metodologia, czyli sposób naliczania naszych należności i zobowiązań. Ostatnie propozycje Brukseli nie do końca nas satysfakcjonują i o nich będziemy jeszcze rozmawiać – uspokaja Jarosław Pietras, wiceminister w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej.

Niepokojące jest jednak to, że w pierwszym roku członkostwa czyste transfery z Unii ograniczą się zaledwie do zaliczki z funduszy regionalnych. Negocjatorzy nie rezygnują też z walki o redukcję całości składki do budżetu UE bądź jej części.

 – Sprawa dotyczy choćby kontrowersyjnego rabatu brytyjskiego, który wynegocjowała jeszcze premier Margaret Thatcher, a który muszą opłacać pozostali członkowie . Chcemy tego uniknąć – podkreśla Jarosław Pietras.

Podczas wczorajszego spotkania rząd zobligował ministra gospodarki do zamknięcia w tym tygodniu rozmów z komisją w obszarze polityka konkurencji.

 – Tylko pod takim warunkiem rząd będzie mógł przyjąć stanowisko w tym rozdziale 17 września i zamknąć je do końca miesiąca – mówi minister Hübner.

Mimo dość dużych rozbieżności w kwestiach dotyczących krajowego sektora stalowego, minister widzi pole manewru. Nieoficjalnie mówi się jednak, że kilka ustaleń dotyczących specjalnych stref ekonomicznych, w tym daty naliczania pomocy, nie zostało przez Brukselę ostatecznie zaakceptowanych.

Źródło: Puls Biznesu