Opozycja krytykuje w Sejmie projekt abolicji podatkowej

Platforma Obywatelska i Liga Polskich Rodzin opowiedziały się za odrzuceniem w pierwszym czytaniu rządowego projektu ustawy o abolicji podatkowej. Projekt przewiduje opodatkowanie stawką 7 i pół procent dochodów z niejawnych dotąd źródeł, które zostaną zgłoszone do urzędu skarbowego do końca tego roku.

Projekt zakłada również wprowadzenie deklaracji, która byłaby składana wraz z zeznaniem podatkowym. Deklarację składałyby osoby o majątku powyżej 360-u tysięcy złotych.

Przedstawicielka Platformy Obywatelskiej Zyta Gilowska ostro skrytykowała rządowy projekt. Jej zdaniem, propozycja abolicji to demoralizacja uczciwych podatników. Posłanka Gilowska określiła też opodatkowanie ujawnionych dochodów stawką 7,5 procent mianem podatku liniowego dla oszustów , malwersantów i aferzystów. Równie ostro rządowy projekt potraktował Robert Luśnia z Ligi Polskich Rodzin, nazywając go obrażającym i poniżajacym uczciwych Polaków. Luśnia zarzucił rzadowi, że chce wprowadzić anarchię w państwie.

Projektu broniły kluby koalicyjne. Zdaniem ich przedstawicieli, mimo zatrzeżeń do projektu pozwoli o zmniejszyć szarą strefę i skuteczniej kontrolować przez Urzędy Skarbowe Nieuczciwe zdobywanie majątku. Posłowie koalicji zapewniali też, że ustawa nie dopuści do legalizacji majątku z przestęstw.

Krytycznie o projekcie mówili Andrzej Lepper z "Samoobrony" i Jarosław Kaczyński z PiS. Zdaniem posła PiS, abolicja to wyciaganie pomocnej ręki do aferzystów i malwersantów. PiS popiera jednak propozycję wprowadzenia deklaracji majatkowych. "Samoobrona, z kolei chce, by do ustawy dołączono jej pomysły zmian w podatku dochodowym. Dlatego mimo zastrzeżeń oba kluby poprą skierowanie projektu ustawy do dalszych prac w Sejmie.

Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa